04_03_2026

Wyższy Urząd Górniczy
Departament
Warunków Pracy i Szkolenia
Katowice, dnia  13 marca 2026 r.

 

INFORMACJA Nr 2s/2026/EW

o wypadku śmiertelnym, zaistniałym w dniu 4 marca 2026 r. około godziny 1200 w odkrywkowym zakładzie górniczym Kopalnia Granitu „Żółkiewka IV”, należącym do przedsiębiorcy GLOBGRANIT Strzegom Sp. z o. o., Żółkiewka 64, 58-150 Strzegom, któremu uległ górnik-skalnik.

Wypadek śmiertelny miał miejsce w wyrobisku stokowo-wgłębnym odkrywkowego zakładu górniczego Kopalnia Granitu „Żółkiewka IV”, w którym eksploatacja złoża granitu prowadzona jest systemem ścianowym na bloki. Front robót w wyrobisku przemieszczał się generalnie w kierunku południowym. Dla oddzielenia ław skalnych od monolitu stosowano cięcie linką diamentową, po uprzednim wprowadzeniu jej do wykonanych otworów: poziomego i pionowego. Ławy blocznego granitu posiadały wysokość od 3 do 6 m. Po wykonaniu cięć, odspojenie ławy od monolitu następowało za pomocą materiałów wybuchowych. Następnie z odspojonej ławy skalnej wydzielano bloki i bryły skalne. Urobiony materiał skalny transportowano z wyrobiska za pomocą ładowarek kołowych.

W dniu 4 marca 2026 r. na zmianie I trwającej od godziny 600, do obsługi urządzenia do cięcia linką diamentową Wanlong na poziomie +255 m w południowo-centralnej części wyrobiska, osoba dozoru zmianowego specjalności górniczej wyznaczyła górnika-skalnika jako operatora tego urządzenia. Do pomocy górnikowi-skalnikowi został przydzielony pomocnik - strzałowy. W niedalekim sąsiedztwie, na tym samym poziomie roboczym, prace wykonywali również: operator maszyny wiertniczej Commando DC-130 wykonujący otwory poziome oraz dwóch innych górników rozklinowujących odspojoną ławę skalną. Górnik-skalnik od początku zmiany roboczej do przerwy śniadaniowej o godzinie 1100 pracował wraz z pomocnikiem przy ustawianiu i uruchamianiu urządzenia. Od stojącego na poziomie +255 m urządzenia wychodziła na poziom +260 m linka diamentowa, która przez pionowy i poziomy otwór powracała w obiegu zamkniętym przy poziomie +255 m do urządzenia. Po przerwie śniadaniowej od godziny 1130 górnik-skalnik kontynuował pracę samodzielnie wykonując odcinanie bloku skalnego od calizny. Pomiędzy godziną 1130 a 1200 w obsługiwanym przez górnika-skalnika urządzeniu doszło do zerwania linki tnącej w górnej części bloku skalnego. Górnik-skalnik wszedł po drabinie na poziom +260 m i najprawdopodobniej próbował uwolnić zerwaną linkę od strony wylotu pionowego otworu. W wylocie otworu został umieszczony wąż ze sprężonym powietrzem prawdopodobnie w celu usunięcia zwiercin blokujących linkę w otworze. Dopływ sprężonego powietrza został włączony, z końcówką węża pozostawioną w otworze. Górnik-skalnik udał się z niewiadomych powodów po poziomie +260 m w kierunku północnym, przechodząc koło rozdzielacza sprężonego powietrza. Następnie poszedł dalej w kierunku północnym w rejon, w którym nie prowadzono żadnych prac, nie znajdowały się żadne inne urządzenia, narzędzia, materiały ani inne wejścia czy zejścia z poziomu +260 m. Idąc w kierunku północnym w niewiadomym celu minął również miejsce, w którym zanikał poziom +260 m i znalazł się przy krawędzi, poniżej której znajdował się poziom +250 m. Około godziny 1200 górnika-skalnika leżącego na poziomie +250 m pod ścianą skalną zauważył operator wiertnicy wykonujący wiercenie otworów na tym poziomie. Współpracownicy natychmiast powiadomili o wypadku sztygara zmianowego, który wezwał pogotowie ratunkowe. W tym czasie poszkodowany został przemieszczony na improwizowanych noszach spod ściany w bezpieczne miejsce, gdzie rozpoczęto udzielanie pierwszej pomocy. Pracownicy obecni w wyrobisku, prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową na podstawie wskazówek podawanych przez pozostającego w kontakcie telefonicznym ratownika medycznego, aż do przybycia około godziny 1215 służb pogotowia ratunkowego z LPR, które przejęły poszkodowanego. Po około godzinnej reanimacji lekarz pogotowia stwierdził zgon górnika-skalnika.

Przyczyna zaistniałego wypadku śmiertelnego zostanie określona po zakończeniu badań okoliczności zaistniałego wypadku.

W związku z zaistniałym wypadkiem nie zachodziła potrzeba wydania decyzji na miejscu. Ewentualne dalsze działania zostaną podjęte w trakcie bądź po zakończeniu badań przyczyn i okoliczności wypadku.

Informację opracowano na podstawie danych z OUG we Wrocławiu.

do góry